| Grzegorz Garbuz |
Robert Marchwiany: - Panie Dyrektorze, pochodzi Pan z Oświęcimia. Jak to się stało, że trafił Pan akurat do Zamościa?
Grzegorz Garbuz: - Moja żona stąd pochodzi i koniecznie chciała tu wrócić. Nie wyobrażała sobie życia nigdzie indziej. Ja przyszedłem za nią i nie żałuję. To teraz jest również moje miejsce na ziemi.
- Jak przebiegała Pana ścieżka kariery zawodowej do 2006 roku, kiedy to został Pan dyrektorem naszego ZOO?
- Jeszcze na studiach byłem wolontariuszem, choć wtedy to się inaczej nazywało, w krakowskim ZOO. Tam napisałem prace magisterskie z dziedziny parazytologii i zoohigieny. Ta druga okazała się być później pracą dyplomową. Przez 3 lata byłem tam człowiekiem do wszystkiego. Po studiach dostałem rekomendację od dyrektora ZOO w Krakowie do ZOO w Zamościu, gdzie zacząłem pracę w 1982 roku i pracowałem tu do 1990 roku. Wtedy zacząłem pomagać żonie w prowadzeniu sklepu zoologicznego. Następnie powróciłem do ZOO w 1997 roku jako wicedyrektor, a 9 lat później nadano mi najwyższe tutejsze stanowisko.
- Na jakim etapie są obecnie prace budowlane w ZOO?
- W tej chwili trwają prace związane z aranżacją wnętrz, gdzie będą przebywać zwierzęta. Będziemy robili też przetarg na budowę żyrafiarni, czyli miejsca, gdzie będą przebywać okazy żyjące na sawannach afrykańskich. Całość prac zakończy się w 2013 roku.
- A kiedy właściwie powstała koncepcja tej swego rodzaju budowy od nowa ogrodu zoologicznego?
- Kiedy startowałem w konkursie na dyrektora ZOO obecny wiceprezydent miasta Tomasz Kossowski zapytał mnie, jakie widzę możliwości pozyskania środków zewnętrznych na potrzeby ogrodu. Odpowiedziałem, że z tego co wiem, to takiej możliwości nie ma, bo ZOO jest jednostką budżetową Urzędu Miejskiego i może być finansowana tylko przez miasto. Usłyszałem, że jednocześnie mam rację i jej nie mam, bo kolejna perspektywa pozyskiwania środków unijnych, która się zaczynała już rok później, pozwalała na coś takiego. Tak się zaś składało, że ZOO otrzymało 500 tysięcy złotych dotacji na remont wnętrza małpiarni. Zaryzykowałem nie przeznaczając tych pieniędzy na remont, tylko na opracowanie dokumentacji kompletnej przebudowy i modernizacji ogrodu. Okazało się, że zrobiłem słusznie.
- Co według Pana będzie takim hitem, który szczególnie przyciągnie odwiedzających nasze odnowione ZOO?
- Myślę, że te dwa wielkie pawilony, bo już w tym roku - choć warunki do zwiedzania były naprawdę ciężkie, z uwagi na plac budowy - było wiele osób chętnych do obejrzenia tamtejszych zwierząt. To było prawie
100 tysięcy ludzi. Chodzi mi zwłaszcza o pawilon z ekspozycją akwarystyczno-terrarystyczną, lwami i tygrysami. W małpiarni zaś powstała tropikalna dżungla obsadzona setkami roślin. Filary podpierające dach budynku zamieniliśmy na ogromne drzewa. Zrobiliśmy pierwszą ekspozycję, do której będzie można wchodzić do środka. Tam będą tropikalne motyle i nektarojady, czyli afrykańskie ptaszki podobne do kolibrów. W rzeczywistości dżungle nie są aż tak rozmaite na małym obszarze i bardziej przestronne, ale chodziło nam o pokazanie różnorodności dżungli jako takiej.
- Czy planujecie sprowadzenie jakichś zwierząt niebezpiecznych?
- Nie sprowadzamy jadowitych węży ze względów bezpieczeństwa i ze względów finansowych. Kobra czy grzechotnik niby wyglądają atrakcyjnie, ale tylko w teorii, bo w praktyce zawsze się chowają z tyłu swojego pomieszczenia, a przy tym są bardzo niebezpieczne. Potencjalne ukąszenie pracownika lub zwiedzającego obliguje mnie do posiadania surowicy przeciwjadowej. Ona jest bardzo droga, a przy tym szybko się przeterminuje. Można zaś jej nigdy nie użyć. Na przykład surowica, którą miało ZOO w Płocku, nie została nigdy użyta w tej placówce, za to uratowała parę osób ukąszonych gdzieś w Polsce. Ja nie chcę ponosić kosztów po to, by przetestować czyjąś głupotę. Mamy jadowite pająki i żaby, ale dla zdrowej osoby nie stanowią one żadnego śmiertelnego zagrożenia, bo kończy się na bólu i ogólnych nieprzyjemnościach. Gorzej, jeśli człowiek cierpi na jakieś uczulenia. To jednak zdarza się nawet w przypadku ukąszeń pszczoły, osy lub szerszenia.
| Wnętrze małpiarni |
rmar
Najprostszym sposobem będzie wysłanie wiadomości SMS na numer 72480. Na początku SMS-a wpisz wall gz a w dalszej kolejności treść ogłoszenia. SMS kosztuje zaledwie 2 zł (2,46 zł z VAT).
W przypadku ogłoszeń firmowych, towarzyskich oraz o ofertach pracy obowiązuje opłata zgodna z cennikiem, czyli 10 zł (12,30 z VAT). Aby ogłoszenie firmowe (lub w kategoriach Usługi, Towarzyskie, Dam pracę) ukazało się w "Gazecie Zamojskiej" należy wysłać wiadomość SMS na numer 79480 o treści wall gz oraz teść ogłoszenia. Koszt wiadomości SMS to 10 zł (12,30 zł z VAT).
Przykład (numer 79480):
wall gz Firma IKS poszukuje pracowników do prac budowlano-wykończeniowych. Kontakt tel. 999-111-111
Przykład 2 (numer 72480):
wall gz Opel Astra 1.6, bezwypadkowy, 1.6, 1998 r., cena: 11 tys. do negocjacji, tel. 84 999-22-22 -dzwonić po 18-stej.
Kliknij tu, aby zobaczyć szczegółowy cennik reklam i ogłoszeń. W razie pytań zawsze możesz skontaktować się z naszym przedstawicielem handlowym (tel. 535-647-357) lub napisać e-mail na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi. .
Ogłoszenia w poratlu internetowym są BEZPŁATNE. Aby dodać nowe darmowe ogłoszenie należy się zarejstrować na stronie www.zamojska.com/rejestracja - rejestracja potrwa tylko kilka minut. Po utworzeniu i aktywowaniu swojego konta możesz już dodawać gołoszenia.
Dzięki rejestracji masz ciągły dostęp do zamieszczonych przez siebie ogloszeń, także możesz je dowolnie dodawać, edytować i usuwać. Rejestracja w portalu www.zamojska.com w przyszłości przyniesie Ci również dodatkowe korzyści.
Dodając ogłoszenie w internecie pamiętaj, że nie oznacza to automatycznej publikacji ogłoszenia w Gazecie Zamojskiej dopóki nie otrzymamy od Ciebie wiadomości SMS z treścią ogłoszenia. Korzystanie systemu ogłoszeń portalu Gazety Zamojskiej oznacza akceptację regulaminu dodawania ogłoszeń.
Najłatwiej zamówić reklamę kontaktując się z naszymi doradcami handlowymi, np. możesz zadzwonić pod numer tel. 535-647-357 lub 535-388-22. Nasi przedstawiciele doradzą i zaproponują najkorzystniejszą dla Ciebie reklamę.
Reklamę możesz zamówić również samodzielnie nie wychodząc z domu czy pracy. Wystarczy, że wypełnisz formularz dołączony do standardowego cennika i siatki modułowej gazety. Kliknij tu, aby zobaczyć szczegółowy cennik reklam i ogłoszeń. Jeżeli dysponujesz projektem reklamy, prześlij go na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi. lub na adres redakcji: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi. . Jeżeli nie masz projektu reklamy nasi graficy przygotują go dla Ciebie.
Gazeta Zamojska ul. Odrodzenia 9, 22-400 Zamość
tel.: 84 539 88 22, faks: 84 639 62 70
reklama, przetargi, ogłoszenia: tel.: 53 539 88 22, 535 647 357
785 647 357, 785 773 937
e-mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.
alternatywny e-mail redakcji:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.
reklama:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.
Reklamę można zamówić bezpośrednio w redakcji Gazety Zamojskiej.
Jeszcze taniej i z dostawą do domu? Tak. To możliwe w prenumeracie, bowiem całkowity koszt pojedynczego numeru w prenumeracie z uwzględnieniem rabatu to jedyne 1,80 zł + 5% VAT.
Prenumerata pozwoli zaoszczędzić zarówno czas, jak i pieniądze. Będzie też gwarancją, że nasza Gazeta w każdy wtorek, terminowo i systematycznie zagości w Twoim domu lub pracy.
Prenumeratę zamówisz drogą tradycyjną wysyłając na adres: Gazeta Zamojska, ul. Odrodzenia 9, 22-400 Zamość, wypełnione zamówienie prenumeraty zamieszczone poniżej. Ponadto możesz zamawiać prenumeratę drogą elektroniczną wypełniając ten sam druk zamówienia - Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi. lub dzwoniąc pod jeden z tych numerów: 84 539-88-22 lub 535-547-357.
Oczywiście! Wystarczy skontaktować się z nami (tel. 535-647-357) i zamówić cotygodniową dostawę "Gazety Zamojskiej". Nasi pracownicy dostarczą najświeższy numer i rozliczą poprzedni, a przy tym zaoferują znaczne upusty hurtowe.