W poczekalni zamojskiego dworca PKS spotkać można najczęściej podróżnych czekających na autobus. Jednak na drewnianych krzesłach dworca siadają nie tylko oni, lecz również młodzi ludzie, a jest ich sporo. Okazuje się, że nigdzie nie jadą, tylko z nadzieją wpatrują w zamknięte kolorowe drzwi - drzwi sklepu z "dopalaczami".![]()
Bo głupota z młodości da znać o sobie na starość. Kiedy zdrowie zacznie szwankować...
Wkrótce przychodzi sprzedawczyni. A za nią do drzwi ustawia się kolejka młodych ludzi. Są w różnym wieku. Na oko mają od 12 do 25 lat. Wśród nich również dziewczyny. Drzwi otwierają się, a młodzi wchodzą pośpiesznie do środka. - Dzień dobry! - mówi pierwszy klient, a sprzedawczyni z radością odwzajemnia powitanie. Chłopak z kolejki pyta o jeden ze środków dopalających. Okazuje się, że został wycofany. Informuje go o tym sprzedawczyni. Widać grymas niezadowolenia, ale klient szybko pyta co może kupić w zamian. Okazuje się że może. Wybór jest duży. Chłopak wybiera kilka specyfików za 120 zł. I wychodzi. Podchodzi chłopak z dredami. - Proszę tabletki dla kolekcjonerów - mówi i głośno się śmieje. Ekspedientka uprzejmie wydaje towar pieniądze i również odpowiada śmiechem. Podchodzi klient w wieku ok. 16 lat. Przyjechał na rowerze. Kupuje nowy specyfik. Na jego twarzy widać, że nie jest w pełni przytomny, ale ekspedientka tego nie widzi. Co dziwne, mimo że ma przed sobą grupę nieletnich zwraca się do nich na Pan, Pani, jakby chciała udać sama przed sobą, że sprzedaje zabójcze świństwo dorosłym ludziom. Kolej na młodą dziewczynę. - Poproszę to - mówi i wskazuje na specyfik. Potem dodaje: - I lufkę. - Lufki nie ma, ale może pani ją kupić w kiosku na dole - odpowiada sprzedawczyni.
Podchodzi kolejny i pyta o działanie środków. - Nie wiem, to nowe jest - odpowiada wymijająco ekspedientka. Chłopak mimo, że nie uzyskał informacji, kupuje dopalacz. Pseudosklep ma do wyboru szeroki asortyment. Tabletki, pigułki i ziele, obok ziela akcesoria do palenia. To wszystko w budynku dworca PKS, a klientami są zazwyczaj osoby niepełnoletnie.
Ustawa zabrania
25 sierpnia weszła w życie nowelizacja ustawy dotyczącej zaostrzenia przepisów w sprawie dopalaczy i narkotyków. Mówi ona, że kolejne dopalacze znikną z półek. Zabronione będzie m.in. handlowanie mefedronem i syntetycznymi kanabinoidami. Mefedron działa podobnie do ekstazy czy amfetaminy, może uzależniać i powodować poważne zatrucia. Znany jest przypadek ze Szwecji, gdzie udokumentowano jeden przypadek zgonu po zażyciu tej substancji. Z kolei syntetyczne kanabinoidy przypominają swoim działaniem marihuanę albo haszysz, ale są mocniejsze w działaniu. Lista zakazanych składników jest większa. Łącznie jest ich już blisko trzydzieści. - Regulacja (...) będzie miała wpływ na zwiększenie efektywności zwalczania przez organy ścigania przestępczości narkotykowej związanej z nielegalnym handlem narkotykami, a tym samym przyczyni się do zmniejszenia dostępności substancji psychotropowych i ograniczenia szkód zdrowotnych powodowanych przez nie u ludzi. Projektowana regulacja jest objęta zakresem prawa Unii Europejskiej i realizuje decyzję 2008/206 Rady Unii Europejskiej - przekonywał z mównicy sejmowej poseł Maciej Orzechowski (PO).
Tylko głupi się cieszy. ..
W Zamościu funkcjonuje jeden sklep zajmujący się sprzedażą dopalaczy, które określane są mianem "kolekcjonerskich" i nie do spożycia "przez ludzi". To jednak teoria. W praktyce jest tak, że owe produkty są spożywane (tabletki, kapsułki) lub palone. Cel: zapewnić sobie poprawę samopoczucia, euforię i szczęście. Jednak warto podkreślić, że skład chemiczny dopalaczy to mieszanka substancji, nie przetestowanych na ludziach.
Czy za ich ewentualne szkodliwe działanie nikt nie poniesie odpowiedzialności? Znany był przypadek nastolatka, który po zażyciu dopalacza został sparaliżowany. - Poszkodowany może zwrócić się do policji i prokuratury, które zbadają czy doszło do przestępstwa. W naszym okręgu nie było takich przypadków - mówi Romuald Sitarz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu.
Prawo bez sankcji
Zamojski sklep działa od ponad roku na terenie dworca PKS. Zgodnie z prawem sklep z dopalaczami może powstać wszędzie również koło szkoły. Tyle, że lokalizacja blisko szkoły może budzić podejrzenia, że sklep zarabia na młodych, że jest szkodliwy, tam byłby "na widelcu". Pojawiłby się sprzeciwy rodziców, nauczycieli. A na dworcu? Te zarzuty byłby bezpodstawne bo wszyscy tam są i teoretycznie nikt nie robi tego dla jakieś grupy społecznej. Lokalizacja dworcowa nie jest sprzeczna z prawem. Urząd Miasta również musiał wydać pozwolenie na prowadzenie działalności, sprzedaży produktów kolekcjonerskich.
- Nie możemy doprowadzić do zamknięcia tego punktu bo produkty tam sprzedawane nie są określane jako spożywcze. Sanepid może zamknąć sklep ewentualnie wtedy, jeśli warunki sanitarne będą tam nieprawidłowe. Ubiegłoroczna kontrola nie wykazała substancji, które byłyby określane jako nadające się do spożycia. Te produkty sprzedawane są jako "kolekcjonerskie". To wiąże nam ręce - tłumaczy Stanisław Jaślikowski, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Zamościu.
Problem z zamknięciem sklepu mają również inspekcja konsumentów. Dlaczego? Może ona przeprowadzić tylko jedną kontrolę w roku a i tak nie bardzo może zrobić to w sposób niezapowiedziany, bo ten sklep jest otwierany "na telefon". Teoretycznie na drzwiach sklepu znajduje się kartka z godzinami otwarcia ale praktycznie jest on otwierany na życzenie klienta. - Nie możemy nic zrobić. Poprzednie kontrole wykazywały tam drobne uchybienia tj. brak daty ważności na produkcie - mówi Zygmunt Kostrzewski, dyrektor Delegatury Inspekcji Handlowej w Zamościu.
Absurdalny absurd
Problem dopalaczy to problem społeczny. Zaczyna się od tego, że dopalacz trudno nazwać i zidentyfikować ze względu na jego skład. Czy jest to środek przemysłowy czy spożywczy? Czym on tak naprawdę jest? Niby środkiem kolekcjonerskim, ale kto je elementy kolekcji? Z drugiej strony po co produkować coś co nie jest do jedzenia? Absurd. Jednak w absurdzie jest widocznie siła, z której żadna instytucja nie może sobie poradzić. Ani inspekcje, ani sanepid, ani policja. Nawet z rządem producenci prześcigają się i kiedy ten wprowadzi zakaz, "oni" już w swoich laboratoriach produkują zamienniki.
Nowa ustawa nie tylko wycofuje niektóre składniki ale i zabrania reklamowania dopalaczy i środków odurzających. Nie będzie można reklamować środków spożywczych lub innych produktów poprzez sugerowanie, że posiadają one działanie takie jak substancje psychotropowe lub środki odurzające lub ich użycie, nawet niezgodne z przeznaczeniem, może powodować skutki takie jak wspomniane substancje i środki. Wiele osób wychodzi z założenia, że skoro coś jest legalne, to nie może być niebezpieczne. I tu wpadają w pułapkę, bo głupota z młodości da znać o sobie na starość. Kiedy zdrowie zacznie szwankować...
WioSa
Najprostszym sposobem będzie wysłanie wiadomości SMS na numer 72480. Na początku SMS-a wpisz wall gz a w dalszej kolejności treść ogłoszenia. SMS kosztuje zaledwie 2 zł (2,46 zł z VAT).
W przypadku ogłoszeń firmowych, towarzyskich oraz o ofertach pracy obowiązuje opłata zgodna z cennikiem, czyli 10 zł (12,30 z VAT). Aby ogłoszenie firmowe (lub w kategoriach Usługi, Towarzyskie, Dam pracę) ukazało się w "Gazecie Zamojskiej" należy wysłać wiadomość SMS na numer 79480 o treści wall gz oraz teść ogłoszenia. Koszt wiadomości SMS to 10 zł (12,30 zł z VAT).
Przykład (numer 79480):
wall gz Firma IKS poszukuje pracowników do prac budowlano-wykończeniowych. Kontakt tel. 999-111-111
Przykład 2 (numer 72480):
wall gz Opel Astra 1.6, bezwypadkowy, 1.6, 1998 r., cena: 11 tys. do negocjacji, tel. 84 999-22-22 -dzwonić po 18-stej.
Kliknij tu, aby zobaczyć szczegółowy cennik reklam i ogłoszeń. W razie pytań zawsze możesz skontaktować się z naszym przedstawicielem handlowym (tel. 535-647-357) lub napisać e-mail na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi. .
Ogłoszenia w poratlu internetowym są BEZPŁATNE. Aby dodać nowe darmowe ogłoszenie należy się zarejstrować na stronie www.zamojska.com/rejestracja - rejestracja potrwa tylko kilka minut. Po utworzeniu i aktywowaniu swojego konta możesz już dodawać gołoszenia.
Dzięki rejestracji masz ciągły dostęp do zamieszczonych przez siebie ogloszeń, także możesz je dowolnie dodawać, edytować i usuwać. Rejestracja w portalu www.zamojska.com w przyszłości przyniesie Ci również dodatkowe korzyści.
Dodając ogłoszenie w internecie pamiętaj, że nie oznacza to automatycznej publikacji ogłoszenia w Gazecie Zamojskiej dopóki nie otrzymamy od Ciebie wiadomości SMS z treścią ogłoszenia. Korzystanie systemu ogłoszeń portalu Gazety Zamojskiej oznacza akceptację regulaminu dodawania ogłoszeń.
Najłatwiej zamówić reklamę kontaktując się z naszymi doradcami handlowymi, np. możesz zadzwonić pod numer tel. 535-647-357 lub 535-388-22. Nasi przedstawiciele doradzą i zaproponują najkorzystniejszą dla Ciebie reklamę.
Reklamę możesz zamówić również samodzielnie nie wychodząc z domu czy pracy. Wystarczy, że wypełnisz formularz dołączony do standardowego cennika i siatki modułowej gazety. Kliknij tu, aby zobaczyć szczegółowy cennik reklam i ogłoszeń. Jeżeli dysponujesz projektem reklamy, prześlij go na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi. lub na adres redakcji: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi. . Jeżeli nie masz projektu reklamy nasi graficy przygotują go dla Ciebie.
Gazeta Zamojska ul. Odrodzenia 9, 22-400 Zamość
tel.: 84 539 88 22, faks: 84 639 62 70
reklama, przetargi, ogłoszenia: tel.: 53 539 88 22, 535 647 357
785 647 357, 785 773 937
e-mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.
alternatywny e-mail redakcji:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.
reklama:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.
Reklamę można zamówić bezpośrednio w redakcji Gazety Zamojskiej.
Jeszcze taniej i z dostawą do domu? Tak. To możliwe w prenumeracie, bowiem całkowity koszt pojedynczego numeru w prenumeracie z uwzględnieniem rabatu to jedyne 1,80 zł + 5% VAT.
Prenumerata pozwoli zaoszczędzić zarówno czas, jak i pieniądze. Będzie też gwarancją, że nasza Gazeta w każdy wtorek, terminowo i systematycznie zagości w Twoim domu lub pracy.
Prenumeratę zamówisz drogą tradycyjną wysyłając na adres: Gazeta Zamojska, ul. Odrodzenia 9, 22-400 Zamość, wypełnione zamówienie prenumeraty zamieszczone poniżej. Ponadto możesz zamawiać prenumeratę drogą elektroniczną wypełniając ten sam druk zamówienia - Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi. lub dzwoniąc pod jeden z tych numerów: 84 539-88-22 lub 535-547-357.
Oczywiście! Wystarczy skontaktować się z nami (tel. 535-647-357) i zamówić cotygodniową dostawę "Gazety Zamojskiej". Nasi pracownicy dostarczą najświeższy numer i rozliczą poprzedni, a przy tym zaoferują znaczne upusty hurtowe.