Od 2003 roku losy Cukrowni Klemensów zawisły w próżni. Teren po przedsiębiorstwie straszy niczym statek-widmo. Mieszkańcy mówią, że nocami wykradane są elementy z urządzeń i złom składowany na placu. Parę lat temu, podczas kradzieży przewodów energetycznych zginął rażony prądem młody człowiek. Co dalej z tą cukrownią? – pytamy zatem przedstawicieli Krajowej Spółki Cukrowej Polski Cukier SA, parlamentarzystów i samorządowców.![]()
cukrownia-klemensow-www
Rzecznik prasowy Krajowej Spółki Cukrowej, Aleksandra Paulska powiedziała nam, że obecnie podejmowane są intensywne działania zmierzające do aktywizacji majątku po wyłączonej z produkcji Cukrowni Klemensów. – Spółka promuje możliwość wykorzystania zbędnych aktywów Krajowej Spółki Cukrowej SA znajdujących się w tej lokalizacji poprzez nawiązywanie kontaktów z inwestorami zainteresowanymi albo podjęciem własnych projektów gospodarczych na terenie tego Oddziału Spółki, albo współpracą ze Spółką przy wspólnych (alternatywnych do produkcji cukru) projektach gospodarczych, a także współdziała z samorządami lokalnymi w zakresie właściwego wykorzystania obiektów infrastrukturalnych. W tym ostatnim wypadku, nie jest wykluczona współpraca z jednym z samorządów w obszarze bioenergetyki – mówi pani rzecznik KSC i dodaje: – Co się zaś tyczy maszyn z hal produkcyjnych, proces ich przenoszenia został już zakończony. Obecnie nieruchomość jest porządkowana na podniesienie jej atrakcyjności w oczach potencjalnych inwestorów. Bliższe szczegóły dotyczące ewentualnych porozumień w kwestii aktywizacji majątku Cukrowni Klemensów mogą być jednak ujawnione dopiero z chwilą sfinalizowania rozmów.
Natomiast dyrektor Cukrowni Wożuczyn, nadzorujący pozostałości po Cukrowni Klemensów mówi nam, iż obecnie oczyszczane są z urządzeń wszystkie hale, natomiast w magazynach składowany jest cukier. – Wycenione są działki, na jedną z nich był ogłoszony przetarg. Różne podmioty zgłaszają się z różnymi koncepcjami na zagospodarowanie nieruchomości po byłej cukrowni. Jeden z pomysłów to stworzenie centrum logistycznego związanego z przeładunkami towarów ze wschodu. Innym pomysłem było założenie specjalistycznej suszarni warzyw czy założenie elektrowni odnawialnej przez irlandzką spółkę. Jak dotąd nic z tych planów nie wyszło.
W 2005 roku wartość majątku po cukrowni została oszacowana na 20 mln zł. – Taka cena jest zbyt wygórowana, by znalazł się potencjalny nabywca, i może odstraszać – mówi pan Ryszard, napotkany w pobliżu. – Może teraz, gdy doszło do podziału terenu na działki, łatwiej będzie znaleźć kupców. Były takie głosy, że mają tu przenieść giełdę z Mokrego. Szybko pewnie sprawa się nie rozwiąże – mówi z rezygnacją nasz rozmówca.
O to, jak wygląda sprawa cukrowni, zapytaliśmy także burmistrza Szczebrzeszyna, Mariana Mazura, który przyznaje, że teren po byłej cukrowni wygląda fatalnie. – Demontaż wszystkiego, co przedstawiało jakąkolwiek wartość, nawet złomu i złożenie go na placu przedstawia koszmarny widok. KSC usiłuje, jak na razie bezskutecznie, sprzedać majątek pozostały po cukrowni, ale bardzo trudno jest przyciągnąć jakikolwiek kapitał zewnętrzny na te tereny. Obecnie cukrownia, nawet zlikwidowana, jest ważnym podmiotem na obszarze gminy Szczebrzeszyn, ponieważ jest źródłem dochodów gminy z tytułu podatku od nieruchomości, który wynosi około miliona zł rocznie. Ważną funkcją zlikwidowanej cukrowni jest zaopatrywanie w ciepło osiedla spółdzielczego w Klemensowie z istniejącej jeszcze zakładowej kotłowni. Obecne oczekiwania lokalnej społeczności i tutejszego samorządu dotyczą rewitalizacji przemysłowej obiektu. Zdajemy sobie sprawę, że nie ma możliwości reaktywowania u nas przemysłu cukrowniczego. Chodzi o to, aby pozyskać inwestorów, którzy uruchomią nowe funkcje gospodarcze, żeby powstały nowe miejsca pracy, wpływały podatki do kasy miejskiej, które z kolei gmina przeznaczać będzie na rozbudowę infrastruktury technicznej, społecznej i gospodarczej.
Tematem cukrowni – widma są także żywo zainteresowani lokalni parlamentarzyści. Poseł Sławomir Zawiślak podkreśla, że cukrownia została zlikwidowana za rządów SLD i PSL. Owszem, były poważne plany, co do zagospodarowania majątku na pozyskiwanie bioenergii z masy zielonej. – W poprzedniej kadencji próbowaliśmy wspólnie z senatorem Jerzym Chróścikowskim pisać porozumienia w sprawie biopaliw dotyczące Wożuczyna, jak i Klemensowa. Do finalizacji planów jednak nie doszło. Po oddaniu władzy przez PiS ci, którzy mogli te plany wdrożyć w przypadku produkcji biopaliw, nic w tej sprawie nie robią, a likwidują jeszcze kolejne cukrownie, jak chociażby w przypadku Cukrowni Lublin, kiedy pod rządami PSL i PO kontynuowany jest proces likwidacji.
– Wielce ubolewam, że KSC jest za mało sprawna organizacyjnie i doprowadza do strat utrzymując stan taki, jaki jest obecnie – mówi senator, a jednocześnie przewodniczący NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych, Jerzy Chróścikowski. – Spółka nie realizuje pakietu, do jakiego zobowiązała się, że zapewni alternatywną produkcję na terenie byłej cukrowni. Oczekuję, że KSC, jak wielokrotnie deklarowała, rozwiąże problem i natychmiast się tym zajmie oraz podejmie konkretne działania. W innym przypadku znowu będziemy musieli podejmować działania, aby skutecznie wymusić na KSC podjęcie stosownej decyzji. Dotyczy to nie tylko Klemensowa, ale również Wożuczyna i innych tego typu zobowiązań, które przyjęła na siebie KSC – dodaje senator.
– Żal patrzeć, jak to straszy, jak rozkradają ją po kawałku, wywożą sprzęt – mówi o cukrowni pani Wanda, mieszkanka Klemensowa. – Nie takie jeszcze ciężkie czasy były i jakoś to wszystko funkcjonowało, ludzie mieli pracę.
W tym samym tonie wypowiada się również burmistrz Szczebrzeszyna mówiąc, że cukrownia założona w 1895 roku przetrwała rożne okresy polityczne i formacje społeczno-ekonomiczne. – Począwszy od okresów zaborów, przez I i II wojnę światową, Polskę Ludową, nie mogła przetrwać współczesnej demokracji, pomimo że gospodarka naszego kraju osiągnęła korzystne wskaźniki produkcyjne i ekonomiczne. Znaczenie gospodarcze zakładu dla rozwoju lokalnego i ponadlokalnego było olbrzymie. Dobre gleby pszenno-buraczane zabezpieczały pełną dostawę surowca. W oparciu o surowce uboczne produkcji buraka cukrowego rozwijała się hodowla bydła mlecznego i rzeźnego. Uprawa buraka cukrowego była istotnym elementem przysparzającym dochodów ludności wiejskiej, przez co ograniczała stopień bezrobocia na wsi. Cukrownia zatrudniała około 250 osób, co zapewniało środki do życia dla blisko tysiąca osób. Co więcej, podatek od nieruchomości oraz udział w podatku dochodowym pozwalał w dużym zakresie realizować zadania własne gminy Szczebrzeszyn z pożytkiem dla jej mieszkańców – wylicza burmistrz Mazur.
Minęło sześć lat od zaprzestania produkcji. Sześć zmarnowanych lat. Za mało, by znaleźć poważnego inwestora i zbyt długo, by to, co pozostało doprowadzić do kompletnej ruiny. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że w końcu ktoś przedsiębiorczy zainteresuje się majątkiem po byłej cukrowni, zagospodaruje go i da pracę tym, którzy w wyniku zamknięcia przedsiębiorstwa ją stracili. Jeśli nie, to cukrownia-widmo stanie się wkrótce antywizytówką miasta i gminy, a na tym chyba najmniej nam zależy.
Mariusz Głąb
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.
Najprostszym sposobem będzie wysłanie wiadomości SMS na numer 72480. Na początku SMS-a wpisz wall gz a w dalszej kolejności treść ogłoszenia. SMS kosztuje zaledwie 2 zł (2,46 zł z VAT).
W przypadku ogłoszeń firmowych, towarzyskich oraz o ofertach pracy obowiązuje opłata zgodna z cennikiem, czyli 10 zł (12,30 z VAT). Aby ogłoszenie firmowe (lub w kategoriach Usługi, Towarzyskie, Dam pracę) ukazało się w "Gazecie Zamojskiej" należy wysłać wiadomość SMS na numer 79480 o treści wall gz oraz teść ogłoszenia. Koszt wiadomości SMS to 10 zł (12,30 zł z VAT).
Przykład (numer 79480):
wall gz Firma IKS poszukuje pracowników do prac budowlano-wykończeniowych. Kontakt tel. 999-111-111
Przykład 2 (numer 72480):
wall gz Opel Astra 1.6, bezwypadkowy, 1.6, 1998 r., cena: 11 tys. do negocjacji, tel. 84 999-22-22 -dzwonić po 18-stej.
Kliknij tu, aby zobaczyć szczegółowy cennik reklam i ogłoszeń. W razie pytań zawsze możesz skontaktować się z naszym przedstawicielem handlowym (tel. 535-647-357) lub napisać e-mail na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi. .
Ogłoszenia w poratlu internetowym są BEZPŁATNE. Aby dodać nowe darmowe ogłoszenie należy się zarejstrować na stronie www.zamojska.com/rejestracja - rejestracja potrwa tylko kilka minut. Po utworzeniu i aktywowaniu swojego konta możesz już dodawać gołoszenia.
Dzięki rejestracji masz ciągły dostęp do zamieszczonych przez siebie ogloszeń, także możesz je dowolnie dodawać, edytować i usuwać. Rejestracja w portalu www.zamojska.com w przyszłości przyniesie Ci również dodatkowe korzyści.
Dodając ogłoszenie w internecie pamiętaj, że nie oznacza to automatycznej publikacji ogłoszenia w Gazecie Zamojskiej dopóki nie otrzymamy od Ciebie wiadomości SMS z treścią ogłoszenia. Korzystanie systemu ogłoszeń portalu Gazety Zamojskiej oznacza akceptację regulaminu dodawania ogłoszeń.
Najłatwiej zamówić reklamę kontaktując się z naszymi doradcami handlowymi, np. możesz zadzwonić pod numer tel. 535-647-357 lub 535-388-22. Nasi przedstawiciele doradzą i zaproponują najkorzystniejszą dla Ciebie reklamę.
Reklamę możesz zamówić również samodzielnie nie wychodząc z domu czy pracy. Wystarczy, że wypełnisz formularz dołączony do standardowego cennika i siatki modułowej gazety. Kliknij tu, aby zobaczyć szczegółowy cennik reklam i ogłoszeń. Jeżeli dysponujesz projektem reklamy, prześlij go na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi. lub na adres redakcji: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi. . Jeżeli nie masz projektu reklamy nasi graficy przygotują go dla Ciebie.
Gazeta Zamojska ul. Odrodzenia 9, 22-400 Zamość
tel.: 84 539 88 22, faks: 84 639 62 70
reklama, przetargi, ogłoszenia: tel.: 53 539 88 22, 535 647 357
785 647 357, 785 773 937
e-mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.
alternatywny e-mail redakcji:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.
reklama:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.
Reklamę można zamówić bezpośrednio w redakcji Gazety Zamojskiej.
Jeszcze taniej i z dostawą do domu? Tak. To możliwe w prenumeracie, bowiem całkowity koszt pojedynczego numeru w prenumeracie z uwzględnieniem rabatu to jedyne 1,80 zł + 5% VAT.
Prenumerata pozwoli zaoszczędzić zarówno czas, jak i pieniądze. Będzie też gwarancją, że nasza Gazeta w każdy wtorek, terminowo i systematycznie zagości w Twoim domu lub pracy.
Prenumeratę zamówisz drogą tradycyjną wysyłając na adres: Gazeta Zamojska, ul. Odrodzenia 9, 22-400 Zamość, wypełnione zamówienie prenumeraty zamieszczone poniżej. Ponadto możesz zamawiać prenumeratę drogą elektroniczną wypełniając ten sam druk zamówienia - Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi. lub dzwoniąc pod jeden z tych numerów: 84 539-88-22 lub 535-547-357.
Oczywiście! Wystarczy skontaktować się z nami (tel. 535-647-357) i zamówić cotygodniową dostawę "Gazety Zamojskiej". Nasi pracownicy dostarczą najświeższy numer i rozliczą poprzedni, a przy tym zaoferują znaczne upusty hurtowe.